Archiwum bloga

sobota, 23 września 2017

35 etap Nowe Motule - Lakiele

Pierwszy w tym roku jesienny etap mam już w nogach.
Gdzie ta nasza złota polska jesień ?
Na trasie po niej ani śladu .
Dziś dodałem tylko 16,6 kilometra do przejechanych 868,1 kilometrów .
Jadąc jednośladem należy bacznie obserwować trasę , zwracając szczególną uwagę na złośliwych kierowców , tych od czterech kółek - nawet jeśli pod maską nie mają koni mechanicznych :)
Ale tak na poważnie , to rowerzyści nie są w Polsce mile widzianymi użytkownikami dróg.
Nawet ci , którzy poruszają się blisko prawej krawędzi jezdni .


Mapka trasy 



Niebezpieczny zakręt w okolicach wsi Filipów........ :)



Na ostatnich kilometrach , przy dobrej widoczności , udało mi się wyprzedzić przeładowany , wolno jadący samochód ciężarowy    :)




Przekroczyłem granicę administracyjną kolejnego województwa :)



Średnia prędkość dzisiejszego etapu to 23,7 km
Czas etapu to prawie 43 minuty
Czas jazdy od startu w Rudzie Śląskiej - 37,85 h
Wydatek energetyczny 884,7 km. całej trasy to 14892 kalorie 
Wszystko w najlepszym porządku :)


piątek, 22 września 2017

34 etap Suwałki - Nowe Motule

Bardzo późnym popołudniem wyjechałem w trasę , opuszczając piękne Suwałki . Udając  się w kierunku północno - zachodnim , za punkt końcowy tego etapu wybrałem wieś Nowe Motule , leżącą ponad 20 kilometrów od Suwałk.




To już końcowe kilometry przejechane przeze mnie w województwie podlaskim.


Po 30 minutach pędziłem z średnią prędkością 30 km/h , podziwiając piękne widoki :)


Mając już koniec etapu w zasięgu wzroku , nadal utrzymywałem niczego sobie prędkość.


Na powyższej mapce  rzeka i wieś Rospuda .
Jutro pedałować już będę w warmińsko - mazurskim :)



Poczucie humoru oraz zdrowie  ( psychiczne też ) dopisują mi , co ważne :)


czwartek, 21 września 2017

33 etap Augustów - Suwałki

Po jednodniowej przerwie ponownie wróciłem na trasę .
Wyznaczony cel na dzis to Suwałki - uważane za polski biegun zimna .
Jak się okazuje  , miejscem tym jest wieś położona 30 km. na północ od Suwałk - Wiżajny , tam  temperatura w 1950 roku spadła  do - 35,5 stopnia !
Na trasie mam dziś  12 stopni C , czyli do - 35,5 jeszcze daleko :))




Po 20 minutach trasy -  jadę z prędkością średnią ok 29,5 km/h





Po 40 minutach jadę już w granicach Wigierskiego Parku Narodowego - a prędkość średnia nieznacznie spadła .


Po godzinie jazdy przejechałem 25,5 km

Końcówka etapu 33 !!!


Kilka zdjeć ze Suwałk :)



Rozliczenie etapu i trasy całkowitej na dzień dzisiejszy :)




wtorek, 19 września 2017

32 etap Suchawola - Augustów

Wyruszyłem ze Suchejwoli po godzinie 21 00 dysponując bardzo solidnym oświetleniem :)
Mapka topografii trasy wyglądała ciekawie , więc postanowiłem dać z siebie wszystko i rozkoszować sie tym z czego Augustów znany jest najbardziej :)
Augustowskie Noce :)
Ostatnio byłem w tym mieście w 2001 roku na wczasach - ależ ten czas płynie.


Na powyższej mapce mam przejechane pierwsze 20 minut.


W 69 minut z małym haczykiem dotarłem do celu pokonując 35 km.


Powyżej po 40 minutach  szaleńczej  jazdy:)


W godzinę przejechałem 29,7 km !!


Bardzo cieszę się z przekroczenia 800 km. trasy - dokładnie jest tego już 815,9 !!!
Dziś pobiłem rekord prędkości trasy wynoszący od teraz 30,43 km/h - naciskałem na pedały słuchając dynamicznej muzyki Armina Van Buurena  -  A State of Trance Future Favorite Best Of (2016) 

To jeden z lepszejszych z tej listy . Taka muzyka ma działanie dopingujące - polecam ją do słuchania słuchawkowego w czasie wysiłku fizycznego na świeżym powietrzu oraz w domowym zaciszu ( nawet podczas zrzucania tony węgla do komórki ) - sporo tych bitów na minutę !!!  :)





Kalorie spalone dziś  - 492  :)
Zsumowany czas jazdy to 35,1 godz.



Samopoczucie dobre z lekkimi oznakami zmęczenia.  Dawno nie miałem dnia na regenerację :)

Kiedy zobaczyłem kolejny etap i jego wysokosci w drugiej połówce - zrobiło mi się miękko w kolanach :)


Może podzielę go na dwa krótsze etapy.
W końcu  moja jazda to nie galery - nikt mnie przecież nie goni :)




Przykładowa mapka wysokościowa trasy wraz z objaśnieniami !


Objaśnienia :

- jazda bezwysiłkowa               jadę z prędkością ok. 36-38 km/h                                             
- jazda lekkowysiłkowa           zmniejszam prędkość do ok 32 km/h
- jeszcze można spokojnie jechać  -  poruszam się zazwyczaj z  V ok. 28 km/h
- przy tym poziomie już jest co pedałować - moja  prędkość to ok. 24 km/h


- Potowyciskacz  :)   moja V = max 21 km/h
- Makabra ! Spory wysiłek  nawet jadąc nawet z prędkością 18 km/h - pot sie leje i leje zaś stawy kolanowe trzeszczą  :)   W porywach - czasem krótkie odcinki ( na tym poziomie ) jadę znacznie szybciej - staram się jednak aby tętno nie przekraczało 130 uderzeń na minutę .

poniedziałek, 18 września 2017

31 etap Czarnystok - Suchawola

Wieczorową juz prawie porą wyruszyłem w trasę 31 etapu , porzedającego wjazd do Augustowa.
Przy dobrych układach , pojutrze powinienem dojechać do Suwałk !
Pogoda jesienna.
Pomimo zimna na pierwszych siedmu kilometrach jazdy , rozgrzałem pedały do czerwoności oraz stawy kolanowe ( przy okazji ) !   :)




Solidne pedałowanie spowodowało nieziemskie parowanie mojego ciała . Zauważyłem , że mijające mnie pojazdy włączały światła przeciwmgielne . Czasem miałem watpliwości czy nie wrzuciłem przez pomyłkę jakiejś trasy z okolic co najmniej Szklarskiej Poręby :)


Po 59 minutach jazdy przesunąłem się o kolejne 23,5 kilometrów , uzyskujac 780 ,9 km.  od startu z  Rudy Śląskiej .
23,97 km /h -  to średnia prędkość z jaką dziś jechałem.
Spalone kalorie od początku mojej jazdy zamykają sie na dzień dzisiejszy w liczbie 13.154  :)




niedziela, 17 września 2017

30 etap Białystok - Czarnystok

30 etap mojej trasy przejechałem terenami , które 17 września 1939 roku zostały zajęte przez Armię Czerwoną !  

Ja zaś po godzinie jazdy miałem na liczniku 24 ,6 km i z taka średnią prędkością przejechałem ten dystans .


Mapka wysokościowa - bardzo zmienna topografia !




Mając na uwadze odbywające się na Białorusi manewry Zapad 2017 , całą drogę jechałem w pożyczonym od Kolegi kasku rowerowym . Praktycznie cała trasa przebiegała bez żadnych incydentów.
Na wysokości wsi Stok na końcowych kilometrach jazdy , nagle od strony wschodniej z przecinki leśnej , niespodziewanie wyjechał zdezelowany , nieoznakowany pojazd w postaci ciągnika Ursus C 330.
Pojazdem poruszało się dwóch osobników w zielonym moro , co momentalnie skojarzyło mi się z inwazją '' zielonych ludzików'' podczas agresji na Krym !!!
Jednak wszystko skończyło się spokojnie.
Jak dowiedziałem się od  grzybiarzy , to miejscowi , udający się tym sprzętem do pobliskiej wsi celem zakupu w Sklepie GS - artykułow pierwszej potrzeby :)


Posumowanie na dziś :
Dystans etapu                           25,7 km
Czas etapu                                63 min.
Średnia prędkość etapu           24,47 km/h 
Dystans całkowity                    757,4 km
Średnia prędkość trasy            22,9 km/h
Czas jazdy całkowity               33,0 h
Wydatek energetyczny  trasy 12 784 kal.

Wszystkie funcje życiowe prawidłowe :)